fot. theseflocks.com
Jeżeli podobają Ci się grube wełniane sploty na swetrach, szalikach, to z pewnością zachwycisz się projektami Christien Meindertsma (1980).
Christien Meindertsma mieszka i tworzy w Rotterdamie.
Piękny puf z wełny, zrobiony na drutach. Projektantka nie tylko projektuje ładne przedmioty, ale również obserwuje świat np. bada relację pomiędzy osobami związanymi z produktami, od rolnika hodującego owce (u którego zamawia wełnę) a ostatecznym odbiorcą - klientem, który kupuje jej prace. Do swoich wełnianych prac dołącza plastykowe kolczyki, które pozwalają na identyfikację owiec.
Artystka badała przez 3 lata, co się dzieje ze świnią po uboju. Okazało się, że skóry, kości, mięso, organy, krew, tłuszcz, mózg, kopyta, sierść i ogon świni stosowane są w nie mniej niż 187 produktów. Znajdziemy je w szamponie, amunicji, deserach, gumie do żucia, piwie, lemoniadzie, farbach samochodowych, lekach, chlebie, itp.
fot. theseflocks.com

fot. theseflocks.com

fot. theseflocks.com

fot. theseflocks.com
Dywan z owczej wełny (Merynosy), zrobiony na drutach.
fot. theseflocks.com
Na dużych drutach.

fot. theseflocks.com
Zobacz również:
Monika Grabowska




